Proch czarny
Na początku używano go w fajerwerkach. Dodawano pierwiastki takie jak miedź, fosfor, potas i magnez w celu zmiany koloru płomienia. Efekt wizualny był naprawdę pozytywnie zaskakujący. Widowisko, jakie ówczesnym ludziom nawet się nie przyśniło, budziło bardzo entuzjastyczny nastrój wśród wszystkich oglądających. Przez dość długi okres czasu eksportowano towary do władców odległych państw, co z kolei przyczyniło się do większego umocnienia chińskiej gospodarki. Należy zauważyć, że materiał nie był byle jaki. W związku z tym zainteresowały się nim oddziały hiszpańskich wojsk morskich. Proch wsypywano do niewielkich glinianych naczyń o grubych ściankach, solidnie zamykano górny otwór, a następnie tworzono prowizoryczną spłonkę, która umożliwiła odejście na bezpieczną odległość po odpaleniu. Wybuchające kule siały strach, chaos i przerażenie wśród wojsk przeciwnika. Był to doskonały element we wszelkich maści starciach wojennych. Rozwój techniczny ludów prymitywnych pozostawiał wiele do życzenia. Wpajano wtedy ludziom, że doświadczają gniewu bożego. W następnych dekadach proch czarny (podobnie zresztą jak ogień grecki) został zapomniany. Dlaczego? Posiadacze receptury zataili jej skład.
Pirotechnika .