Idealny poligon
Problem z miejscem do przeprowadzania wybuchów nie jest wcale taki błahy, jak na początku mogłoby się wydawać. Główny sęk tkwi w tym, że większość dużych testów wymaga ogromnych terenów, gdyż fala uderzeniowa potrafi nieść się setkami kilometrów. I nie mówię tutaj o testach nuklearnych, ale o najzwyklejszych bombach będących na wyposażeniu wojska każdego państwa. Europa jest kontynentem niewielkim i stosunkowo gęsto zaludnionym, co na wstępie wyklucza ją z grona potencjalnych kandydatów na najodpowiedniejsze poligony. Zgodnie z głosem zdrowego rozsądku wydawać się może, że idealne są wielkie równiny ameryki południowej, obszary stepów afrykańskich i opustoszałe tereny Rosji. I słusznie. To właśnie tam najczęściej można zobaczyć (a prawdopodobniej: usłyszeć) wybuchy potężnych ładunków. Oczywiście ciężko jest wygenerować sytuację, w której wilk będzie syty, a owca cała. Prawie zawsze takie akcje spotykają się ze sprzeciwem ze stron fanatyków szerzenia ekologicznego obrazu świata, jednak przy możliwościach wojska odchodzi to na dalszy plan. Istotniejsze stają się kwestie bezpieczeństwa kraju i jego mieszkańców.
Pirotechnika .